Gdybym kiedykolwiek zakochał się w tobie, podźwignij wiarę, którą masz na ustach, by krzyknąć do mnie, że wierzysz we mnie, ale nie pozwól, by ten krzyk doszedł moich uszu. Pozwól wytłumaczyć, że moja miłość pozbawi cię wszystkiego, co do tej pory zobaczyłaś swymi oczyma… co do tej pory zdołałaś usłyszeć, zatem pozwól mi wytłumaczyć, że nie urodziłem się dla ciebie, ale jeśli oddasz mi swoje serce, ja przyjmę je, by poczuć w końcu, jakiekolwiek krążenie… a jeśli w swym zgonie zdołasz zrozumieć, że zakochałaś się… nie uchylaj powiek, niech to odbite światło przeminie. Odbije się i rozproszy.
Gdybym kiedykolwiek zakochał się w tobie, podźwignij wiarę, którą masz na ustach, by krzyknąć do mnie, że wierzysz we mnie, ale nie pozwól, by ten krzyk doszedł moich uszu. Pozwól wytłumaczyć, że moja miłość pozbawi cię wszystkiego, co do tej pory zobaczyłaś swymi oczyma… co do tej pory zdołałaś usłyszeć, zatem pozwól mi wytłumaczyć, że nie urodziłem się dla ciebie, ale jeśli oddasz mi swoje serce, ja przyjmę je, by poczuć w końcu, jakiekolwiek krążenie… a jeśli w swym zgonie zdołasz zrozumieć, że zakochałaś się… nie uchylaj powiek, niech to odbite światło przeminie. Odbije się i rozproszy.
OdpowiedzUsuń