Historia skończona. Dzisiaj 30 marca 2015 jestem po blisko sześciu miesiącach ciągłej pracy nad scenariuszem. Tytuł, choć nadal roboczy, to wyłania się tylko jeden: "Bezdech". Wszystkie dialogi już ukończyłem. Dwa dni temu, cały scenariusz czytał tytułowy bohater. Jest zachwycony, co i mnie bardzo dodało skrzydeł, bo zakończenie napisałem wbrew temu, co wcześniej z głównym bohaterem uzgadniałem. Dwa podwodne morderstwa, o które Adam był podejrzany, udało się opisać w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, co do jego winy. Bohater i pierwowzór głównego bohatera w sceanriuszu, nie miał żadnych zastrzeżeń. Dokumentacyjna strona, którą prowadziłem ponad rok, dała owoce. Rzetelne, godziny rozmów twarzą w twarz, a później, jak naliczyłem, 64 maile... Jak on to znosił...
poniedziałek, 30 marca 2015
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz