wtorek, 7 czerwca 2011

Siedem ramion bez światła…

Zatem wracam do korzeni. Do pierwszej części tej historii… from the very begining, jak powiedział mi kiedyś Cornel Cummings, kiedy pierwszy raz spotkałem się z nim w Hammersmith.
Patrzę w „Ferro Voo Geo” i wzdycham. Kompletnie inny sposób opowiadania, inne czasy, nieznane postacie, które będę musiał w ciągu roku ożywić. Po ukończeniu „Syna Bobera” nie było ulgi i teraz stało się jasne, dlaczego.
Patrzę w „Ferro…” i ponownie zadaję sobie to pytanie: Dlaczego ja? Dlaczego ja, muszę opowiedzieć tę historię. Dlaczego mały Johny po prostu nie umarł, zabierając ze sobą tajemnicę, którą powierzył mu holenderski więzień.
Patrzę i jestem przerażony!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz